ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Wojna trwa – megathread. I dlaczego nikt nie używa słów opłaty półkowe

Prezes UOKiK o Biedronce w Business Insider.

”Materiał dowodowy wyraźnie wskazuje, że mieliśmy do czynienia ze złamaniem prawa i niezwykle nieuczciwym wykorzystaniem przez właściciela sieci Biedronka przewagi kontraktowej, w wyniku czego osiągnął on korzyści finansowe w kwocie ponad 600 mln zł. Nie mam co do tego wątpliwości, podobnie jak do tego, że sąd utrzyma wydaną decyzję w mocy – mówi w wywiadzie Business Insider Polska Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

80 proc. uzyskanej przez JMP nieuczciwej korzyści pochodziło od dostawców warzyw i owoców. Do tego odnosi się ta wartość i jest poparta bardzo precyzyjnymi wyliczeniami potwierdzającymi, że to właśnie na dostawcach owoców i warzyw JMP osiągnął największe korzyści finansowe.”

Dlahandlu.pl

”Jeżeli chodzi o ustawę o nieuczciwej przewadze kontraktowej, mechanizm kary wskazuje, że maksymalna sankcja może wynieść do 3 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. Rzeczywiście w tym wypadku (ponad 723 mln zł kary dla sieci  Biedronka – red.) moją intencją było to, żeby przekraczała ona kwotę korzyści uzyskanych przez przedsiębiorcę oraz by realizowała cele prewencyjne. Inne sieci muszą wiedzieć o tym, że uczciwie muszą dbać o relację z kontrahentami i że nie ma mowy o jakimkolwiek wykorzystywaniu przewagi, jaką mają nad swoimi dostawcami – wyjaśnił Tomasz Chróstny, prezes UOKIK, podczas audycji „Aktualności dnia”.”

– Sieci handlowe mają bardzo duże możliwości działania na polskim rynku. Odpowiedzialność powinna być naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Niedopuszczalne jest wymuszanie dodatkowego wynagrodzenia na dostawcach, w sytuacji kiedy pierwotnie nie było to określone – podkreślił gość Radia Maryja.”

PS jest reklama Żabki na stronie, ha!

Portalspozywczy.pl

UOKiK wskazuje, że ukarał Biedronkę za wykorzystywanie przewagi kontraktowej, tj. wymuszanie dodatkowych rabatów w nieuczciwy sposób. Wg urzędu rabat miał być rozliczany na długo po sprzedaży produktu. Biedronka miała zapłacić za produkt X na przykład 2 zł, ale koniec końców dała kontrahentowi za niego 1,8 zł.

Jak miało dochodzić do wykorzystywania przewagi? Money.pl ustalił, że chodzi o tzw. wsteczny rappel extra – wewnętrzna nazwa rabatu naliczanego już po zakończeniu sprzedaży. Zdaniem sieci handlowej zapisy o takich warunkach są wpisane do umowy z dostawcą i są normalną praktyką rynkową.”

UOKiK stoi na stanowisku, że rappel extra nie był wpisany do umów, a sieć stosowała rabat wsteczny np. po zapoznaniu się z wynikami sprzedaży produktów za określony czas – zwykle miesiąc. Nie były one przewidziane we wcześniejszych umowach, a dostawcy nie byli o nich informowani.”

Na tej stronie mam reklamę Makro, ha ha.

Prawo.pl

„Andrzej Springer: Bez wątpienia ocena rabatów posprzedażowych na gruncie prawa konkurencji zależy od tego, jak te rabaty są skonstruowane w danym przypadku – kluczowe jest to, żeby obie strony wiedziały, jakie warunki muszą zostać spełnione, aby rabat został udzielony i w jakiej wysokości. Główny zarzut UOKIK wobec JMP sprowadza się do tezy, że wysokość tego rabatu ustalana była ex post. Czy tak było w istocie, potwierdzi postępowanie sądowe z odwołania JMP od decyzji Prezesa Urzędu.”

Biedna ta Biedronka na money.pl

Przedstawiciele Biedronki uważają, że gigantyczna kara od UOKiK „nie ma żadnych podstaw” i nie obroni się w sądzie. – To jest, mówiąc kolokwialnie, szczucie na nas – mówi członek zarządu Jeronimo Martins Polska.

– Dostawcy, którzy zostali według UOKiK skrzywdzeni, to nasi wieloletni partnerzy. Średnio dostarczają nam towar od ponad 15 lat, żaden nigdy się nie skarżył na brak przejrzystości i nie zerwał umowy – mówi w rozmowie z serwisem „Business Insider Polska” Maciej Łukowski, członek zarządu Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka.”

Podobne slowa słyszę na każdej sprawie.

Oświadczenie Biedronki, pełne… hmm… hahahaahaha.
Raczej nie będą pełnomocnikiem w tej sprawie.

„Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 723 miliony złotych kary na właściciela sieci sklepów Biedronka – za wykorzystywanie przewagi kontraktowej. Urząd twierdzi, że spółka w arbitralny sposób narzucała dostawcom niektóre rabaty. Jak podał w poniedziałek UOKiK, z informacji zebranych przez urząd antymonopolowy wynika, że kontrahenci byli informowani o konieczności udzielenia rabatu dopiero na koniec okresu rozliczeniowego, po zrealizowaniu dostaw.”

Hej hej. Dlaczego nikt nie odważa się używać określenia ‚opłaty półkowe’?

 

 

 

 

 

 

 

Intermarche/Bricomarche

Niepokojąca informacja dla dostawców…

Intermarche zwija działalność w różnych miejscach…

Wiadomości Handlowych

”W komunikacie przesłanym 16 grudnia do redakcji portalu wiadomoscihandlowe.pl władze Grupy Muszkieterów podkreślają, że „zdecydowana większość sklepów Intermarché rokrocznie wypracowuje zyski. Nie sposób jednak analizować sytuacji Grupy w oderwaniu od koniunktury gospodarczej i wyzwań, z jakimi mierzy się cała branża. Znaczące konsekwencje przyniosły rosnąca konkurencja, częściowy zakaz handlu w niedziele oraz wzrost cen energii. Niektórym większym sklepom, takim jak te prowadzone pod szyldami Intermarché, w szczególnych przypadkach trudniej generować zyski niż w poprzednich latach. Dodatkowo, na ich kondycję i rentowność istotny wpływ ma również sytuacja na rynku lokalnym i rosnąca konkurencja.”

Hmmmmmmm… jeżeli płacicie oplaty półkowe…

Po pożegnaniu z Carrefourem rozkręcają własny

Ciekawy artyukuł z Wiadomości Handlowch.

„Robert Noceń z francuską siecią związany był ponad 21 lat. Do firmy dołączył w 1998 r. jako senior marketing manager. Gdy opuszczał Carrefoura w połowie 2019 r. był już wiceprezesem i sekretarzem generalnym spółki. Również Marcin Knapek, radca prawny, pracował w Carrefour Polska przez wiele lat (od 2011 r. do sierpnia 2019 r.). Był w firmie dyrektorem Działu Prawnego oraz członkiem zarządu w spółkach zależnych. Wcześniej, od 2001 r. do 2011 r., pełnił funkcję dyrektora prawnego w sieci Kaufland Polska.”

„Jak podkreślają w rozmowie z naszym portalem Robert Noceń i Marcin Knapek, dostawcy sieci handlowych często nie zdają sobie sprawy z tego, jak mocno uzależnili się od detalistów poprzez niedookreślenia w umowach, lub wręcz poprzez tak skonstruowane umowy, że w praktyce jedna strona dominuje nad drugą. – Chcemy edukować dostawców i pomagać im w rozmowach z sieciami. Zależy nam na ucywilizowaniu współpracy sieci z dostawcami – zaznacza Robert Noceń.

„- Umowy zawierane z sieciami handlowymi mogą zawierać wiele pułapek. Dostawcy mogą nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że wcale nie muszą godzić się na narzucane im odgórnie niezbyt korzystne warunki współpracy, w tym opłaty półkowe czy marketingowe – tłumaczy Marcin Knapek. Jego zdaniem polskie prawo pozwala na coraz skuteczniejszą walkę z tego typu praktykami. – Już sama ustawa o przewadze kontraktowej daje tutaj spory wachlarz możliwości – dodaje.”

Tesco w Anglii

Sposób postępowania sieci handlowych…

„Jak podkreśla portal, od przejęcia funkcji prezesa Tesco w 2014 r. Dave Lewis wyeliminował z oferty sieci ponad połowę produktów – wówczas asortyment liczył blisko 90 tys. pozycji, co było wynikiem polityki poprzedniego szefa Phila Clarke’a, który godził się na poszerzanie asortymentu dostarczanego przez producentów w zamian za różne opłaty „półkowe”.

Artykuł.

 

Artykuł o ulubionej ustawie

Artykuł.

„Sieciom handlowym i przetwórcom, którzy w nieuczciwy sposób wykorzystują przewagę kontraktową wobec dostawców produktów żywnościowych lub rolnych, będą grozić kary w wysokości do 3 proc. ich zeszłorocznego obrotu nakładane przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.”

Nie rozumiem dlaczego pisząc o karach dziennikarze zawsze muszą pisać o maksymalnych karach.

Nie pamiętam żeby jakiś urząd ochrony konkurencji kiedykolwiek nałożył maksymalną karę.

„Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że kiedy wielka sieć handlowa i dostawca produktów żywnościowych lub rolnych negocjują kontrakt handlowy, to dostawca może co najwyżej próbować nieśmiało negocjować cenę sprzedaży lub postawić brakującą kropkę na końcu klauzuli nakładającej opłaty karne.” – prawda.

„Dlatego eksperci mówią: dobrze się stało, że dostawcy zyskają jeszcze jedną tarczę ochronną – tym razem od rządu. Oprócz drogi sądowej pojawi się nowa administracyjna ścieżka, na której na odsiecz będzie mógł przyjść prezes UOKiK.” – dostawców interesują $ a nie siedmioletni spór przed sądem administracyjnym (nie żartuję – ścieżka tak wygląda -> rok, dwa lat UOKiK, dwa lub trzy lata sąd administracyjny a potem Naczelny Sąd Administracyjny, dla porównania ścieżka cywilna 2-3 lata) bez możliwości uzyskania $. UOKiK i sąd administracyjny nie zwrócą pobranych opłat a ewentualna kara zasila budżet Państwa (nawet nie UOKiK).

Rabaty Biedronki i eksperci

Ciekawy artykuł o praktykach Biedronki.

„Prosimy o przedłożenie oferty dodatkowego rabatu w wysokości 1,8 proc. na cały asortyment marki własnej sprzedany do JMP w styczniu i lutym 2016 r. – kończy się mail, który mieli dostać dostawcy Biedronki. Sieć prosi o rabat, ale de facto jest to żądanie – twierdzą eksperci. I apelują o szybkie zabronienie takich praktyk.”

Trudno mi uwierzyć żeby Biedronka rozesłała takie pismo do wszystkich odbiorców… Czyjaś głowa powinna polecieć za powtórzenie manewru Tesco.

Ci eksperci to jednak nie tacy wspaniali eksperci, „Panowie przypominają, że ministerstwo rolnictwa pracuje nad przepisami regulującymi kwestie związane z rabatami i umowami na linii producent-sprzedawca. Mają one przeciwdziałać takim mechanizmom, jak m.in. opłaty półkowe. Polegają one na pobieraniu pieniędzy od producentów za samo wprowadzenie produktu do sklepów czy za pojawienie się w gazetce reklamowej. Podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu unijnych krajach.” – tak? W jakich krajach? Naprawdę chciałbym wiedzieć. Polska jest awantgardzie.

A fatalny głupi projekt z zeszłego roku tylko umocni sieci handlowe z powodów o których już pisałem.

Podatek od marketów

jest fatalnym, głupim i nielegalnym pomysłem który tylko uderzy w dostawców.

Sieci handlowe nie przerzucą ciężar podatku na klientów, nie wezmą na siebie i obciążą dostawców żądaniami ponoszenia opłat lub obniżką cen produktów.

Nadto jest podatkiem nielegalnym pod prawem europejskim bo jego celem jest ‚ograniczenie rozwoju zagranicznych sieci’ – nie rozumiem jak w 2015 r. nie można rozumieć że w UE nie wolno dyskryminować nawet pośrednio przedsiębiorstw z innych krajów Unii. Jak politycy mogą twierdzić  ze, „Nowy podatek – według PiS – ma również przeciwdziałać ekspansji zagranicznych sieci handlowych”  a uważać że nie jest formą dyskryminacji? ETS złapie was za słowa.

 

Minister rolnictwa vs sieci handlowych

Ciekawe czy rozmawiali o opłatach półkowych.

Żądania natychmiastowego obniżania cen podstawowych produktów mleczarskich pojawiły się wraz z zakończeniem systemu kwotowania mleka. 

Marek Sawicki w piśmie przesłanym do przedstawicieli Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz Polskiej Izba Mleka podkreślił, że problem nieuczciwych praktyk w łańcuchu dostaw żywności zostanie omówiony na spotkaniu 7 maja przez Komisję Europejską, w którym ze strony polskiej wezmą udział przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki, UOKiK-u oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Polomarket i Stokrotka

Myślę że informacja o połączeniu Polomarket i Stokrotka (możliwe połączenie) wzbudzi obawy znacznej części dostawców.

Za konsolidacją sklepów zawsze idzie konsolidacja dostawców i zmiana warunków.