ul. Pogodna 2 lok. 14, 00‑785 Warszawa
tel. +48 513 468 655 dustin@dustinducane.com

Nie płaci się za ‚lepsze’ miejsce na półce…

płaci się za to że w ogóle produkt jest na półce.

Nie mylmy preferencji z haraczem.

Artykuł.

„ Teraz są dodatkowe wymogi, które muszą spełnić producenci jak np. opłaty półkowe za lepsze miejsce dla towaru, koszty publikacji broszur reklamowych, ponadto mają wyznaczone długie terminy płatności, a niesprzedany towar jest im zwracany.”

Co do absurdalnych pomysłów o wymuszaniu na ‚zagranicznych’ kupowania 40% produktów w powiecie, to chyba poseł nie był ostatnio w sklepie. Ludzie nie kupują tylko chleb. A chyba w Rzeszowie to śledzie się nie hoduje w powiecie a winorośle bywają podatne na mróz z Syberii.

PS chwali Rumunię i Bułgarię za nielegalne i dyskryminujące prawa, chyba nie wie że słusznie dostali po łapach od KE. Artykuł.

 

Zwalczanie podwyżek cen

Artykuł.

„– Jest niewielka, ale dokuczliwa grupa przedsiębiorców, którzy usiłują nieuczciwie wykorzystywać sytuację, by dodatkowo się wzbogacić. Jesteśmy w kontakcie Polską Izbą Handlu, Polską Organizacją Handlu i Dystrybucji oraz z sieciami handlowymi. Wysyłamy do nich jasny sygnał, by utrzymywały ceny z lutego. To nasz benchmark – wyjaśnia prezes UOKiK.”

Hmmm… dużo jest mechanizmów, ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów (nadużywanie pozycji dominującej na rynku – może dotyczyć jednego produktu) oraz ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (agresywna praktyka rynkowa), nie mówiąc o ustawie zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (sprzeczność z dobrymi obyczajami).

Rynek mebli

Artykuł.

„W ciągu kilku najbliższych miesięcy większość polskich producentów mebli i sieci handlowych popadnie w gigantyczne kłopoty, a niektóre będą musiały ogłosić upadłość. Oznacza to nie tylko problemy dla gospodarki, w tym spadek PKB o minimum 2 proc., ale również trwałe pozbawienie pracy około 180 000 pracowników, co z ich rodzinami daje blisko pół miliona osób bez stałego utrzymania – to szacowane skutki braku pomocy rządowej dla dużych przedsiębiorstw z branży meblarskiej.”

Niestety podejrzewam że ruszy fala mebli i sieci handlowych.

Branża jest wyjątkowo… trudna.

2 wygrane sprawy

W ciągu ostatniego tygodnia wygrałem 2 sprawy (apelacja poznańska i warszawska) z art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – łącznie ponad milion złotych. Zapraszam do konsultacji :)

Opłaty półkowe – Apelacja Poznańska

Parę ciekawych wyroków z Poznania.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 7 listopada 2018 r., I AGa 180/18

„Podkreślić trzeba, że pozwanego jako franczyzodawcę (organizatora sieci franczyzowej pod wspólną marką (…) oraz sieci samoobsługowych sklepów spożywczo-przemysłowych, działających na zasadach partnerskich I. i (…) K. ) wiązała z każdym członkiem sieci ( franczyzobiorcą ) umowa franczyzy, w której przewidziano na rzecz pozwanego stosowne wynagrodzenie za udział w sieci przez niego zorganizowanej, przy czym co do zasady wynagrodzenie to składało się z części stałej i części ruchomej uzależnionej od wielkości obrotów danego podmiotu.

Słusznie uznano, że premii nie można było zakwalifikować jako rabatu posprzedażowego, bo ten mógłby być udzielony przez sprzedawcę jedynie nabywcy towaru, a więc franczyzobiorcom, a nie franczyzodawcy ( pozwanemu ). Sąd Apelacyjny w pełni podziela wywody Sądu Okręgowego w tym zakresie. Przede wszystkim w umowie stron takiego rabatu nie przewidziano. W umowie o współpracy strony określiły jedynie rabat podstawowy i rabat promocyjny, który powód powinien udzielić nabywcom towarów. Oczywistym jest, że gdyby świadczenie z § 4 miało stanowić rabat posprzedażowy musiałoby być tak określone, a nadto należałoby określić warunki jego wypłaty na rzecz pozwanego. Takich zapisów w umowie nie ma. Najczęściej rabat posprzedażowy uzależniony jest od przekroczenia określonego poziomu sprzedaży. Nie sposób zakładać wypłaty rabatu posprzedażowego pozwanemu jako organizatorowi sieci franczyzowej z samego faktu nawiązania stosunków handlowych między powodem a którymkolwiek z franczyzobiorców.

W sprawie bezspornym jest, że umowa z dnia 1.09.2012 r. została zawarta na bazie projektów przygotowanych przez pozwanego. Świadczenie z § 4 umowy zastrzeżone zostało w typowej szablonowej umowie, sporządzonej przy wykorzystaniu standardowych, obowiązujących w pozwanej spółce formularzy (druków). Oznacza to, że tego rodzaju praktyki, polegające na pobieraniu od dostawców dodatkowych opłat miały charakter powszechny i obowiązujący wszystkich kontrahentów strony pozwanej.

W świetle poczynionych ustaleń przyjąć należy, iż sporna opłata pobierana była za możliwość sprzedaży produktów do sieci prowadzonej przez pozwanego, a pozwany utrudniał powodowi dostęp do rynku. Opłaty te zatem stanowiły ograniczenie odstępu do rynku. Bez znaczenia pozostaje, że powód nadal sprzedaje produkty niektórym franczyzobiorcom. Czyni to bowiem w ramach wspomnianego limitu 4 %, a zatem jego dostęp do podmiotów z sieci jest znacząco ograniczony.

Z kolei do obowiązków pozwanego należało wykazywanie, że uiszczanie tego rodzaju świadczenia znajdowało dostatecznie uzasadnione oparcie we wzajemnych, ekwiwalentnych świadczeniach niepieniężnych świadczonych przez niego na rzecz i wyłącznie w interesie sprzedawcy (por. np. : C. B.M. B., „Utrudnianie dostępu do rynku poprzez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towarów do sprzedaży”, Przegląd Prawa Handlowego, nr 4 z 2008r, str. 15 – 16). W świetle poczynionych w sprawie ustaleń pozwany powyższej okoliczności nie wykazał.

Trafnie podniósł Sąd Okręgowy, że wskazanie w przepisie art. 15 ust. 1 pkt. 4 uznk, jako formy utrudniania dostępu do rynku, pobierania innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży ma ten skutek, że w przypadkach stanów faktycznych objętych hipotezą tej normy, nie jest konieczne dodatkowo wykazywanie, iż nastąpiło w jego wyniku utrudnienie dostępu do rynku. Sam ustawodawca przesądził bowiem, że tego rodzaju, stypizowane („nazwane”) ustawowo zachowanie staje się, per se, czynem nieuczciwej konkurencji, a więc, że utrudnia ono dostęp do rynku (por. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 26 stycznia 2006 roku, sygn. akt: II CK 378/05 oraz C. Banasiński, M. Bychowska, op. cit., str.12-13, T. Skoczny, w: Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Komentarz pod red. J. Szwaji, Wyd. C.H.Beck, W-wa 2006,str. 562-563).”

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 grudnia 2017 r., sygn I ACa 693/17

„Sąd Apelacyjny podziela te poglądy doktryny i orzecznictwa, które wskazują ,że ustawodawca formułując przepis art. 15ust1.pkt. 1-5 uznk założył , iż czyny w nim wyszczególnione zawsze powodują utrudnienie dostępu do rynku, a zatem skoro powód wykazał ,że pobieranie przez pozwanego wynagrodzenia za indywidualne usługi promocyjne o charakterze ciągłym jak również za inne usługi promocyjno –reklamowe stanowią czyn nieuczciwej konkurencji określony art. 15 ust.1 pkt.4 uznk, to tym samym nie musiał dodatkowo wykazywać ,że w następstwie powyższego zachowania doszło do utrudnienia dostępu do rynku. Niezależnie od powyższego wskazać należy, że wbrew twierdzeniom apelującego z przepisu art. 15 ust.1 pkt.4uznk, nie wynika ,że czyn ten może być popełniony przez podmiot prowadzący działalność konkurencyjną w stosunku do przedsiębiorcy poszkodowanego tym czynem.”

 

 

Opłaty półkowe – SN 2019 cz. II

Szybki przegląd orzeczeń SN z 2019 w sprawach opłat półkowych z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji… cd. części I.

W sumie interesujący jest jeden wyrok

Wyrok z dnia 7 listopada 2019 r. – sygn. akt I CSK 433/18 (Makro albo Mediamarkt? – odpowiedzialność centrali za pobieranie opłat nawet gdy nie kupuje bezpośrednio towar i bardzo ważne o utrudnianie dostępu do rynku!)

„W nauce prawa trafnie zauważono, że art. 3 ust. 1 u.z.n.k. stanowi wskazówkę definicyjną dla czynów uznawanych za nieuczciwe – funkcja definiująca, oraz uzupełnia katalog czynów niedozwolonych wyliczonych w części szczegółowej ustawy w ten sposób, iż w przypadku gdy przy wykonywaniu działalności gospodarczej dojdzie do popełnienia czynu nieujętego przepisami, a jednocześnie zakłócającego uczciwe stosunki rynkowe, wówczas podstawę jego oceny stanowić może samodzielnie art. 3 ust. 1 – funkcja uzupełniająca. Podobnie wypowiedziała się judykatura (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 stycznia 2008 r., II CSK 363/07, niepubl.). Wyrażono również zapatrywanie, zgodnie z którym uznanie konkretnego czynu za akt nieuczciwej konkurencji wymaga ustalenia, na czym określone działanie polegało, oraz zakwalifikowania go pod względem prawnym przez przypisanie mu cech konkretnego deliktu szczegółowego ujętego w ramach Rozdziału 2 u.z.n.k. („Czyny nieuczciwej konkurencji”, art. 5-17) lub deliktu w nim nieujętego, lecz odpowiadającego hipotezie art. 3 ust. 1 u.z.n.k. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 października 2002 r., III CKN 271/01, OSNC 2004, nr 2, poz. 26).

W rezultacie, skoro powód szeroko zakreślił granice oceny postępowania pozwanego pod kątem dopuszczenia się przez niego deliktu nieuczciwej konkurencji, sięgając do najbardziej ogólnej normy w tym zakresie, zawartej w art. 3 ust. 1 u.z.n.k., to rzeczą Sądów meriti – w myśl zasady da mihi factum, dabo tibi ius – było dokonanie oceny ustalonego stanu faktycznego przy uwzględnieniu całości uregulowania u.z.n.k., a nie tylko na podstawie art. 15 ust. 1 pkt. 4 tej ustawy. Wskazana problematyka była już przedmiotem oceny Sądu Najwyższego (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 24 maja 2019 r., I CSK 304/18, niepubl. i z 12 lipca 2019 r., I CSK 289/18, niepubl.).

W cytowanym powyżej wyroku z 12 lipca 2019 r. podkreślono m.in., że zgodnie z art. 15 ust. 1 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku. Zgodnie z pkt. 4 tego przepisu może to nastąpić w szczególności przez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży.

W drodze zastosowania techniki legislacyjnej w postaci użycia zwrotu „w szczególności”, ustawodawca przykładowo wymienił kilka przypadków utrudniania innym przedsiębiorcom dostępu do rynku. Jednakże zastosowana konstrukcja ma to znaczenie, że już sam fakt utrudniania innym przedsiębiorcom dostępu do rynku stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w świetle art. 15 ust. 1 u.z.n.k. W rezultacie, nie musi wystąpić którykolwiek z przykładowo wskazanych przypadków w punktach od 1 do 5 tego ustępu, aby czyn taki mógł zaistnieć.

W związku z powyższym, Sądy meriti, wykluczając zaistnienie deliktu zawartego w art. 15 ust. 1 pkt. 4 u.z.n.k., powinny sprawdzić czy pozwany nie dopuścił się któregokolwiek z czynów wymienionych w punktach 1-3 i 5 art. 15 ust. 1 u.z.k.n. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy, wnikliwej analizy wymaga zwłaszcza czyn określony w punkcie 5, a którego formy wskazano przykładowo w art. 15 ust. 2 u.z.n.k.

Tymczasem, nie można zupełnie abstrahować od literalnego brzmienia art. 15 ust. 1 u.z.n.k. Mając na względzie punkt 4 tego przepisu – opuszczając zwrot „w szczególności” – otrzymamy normę o brzmieniu: „Czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku przez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży”. Z zapisu tego wynika, że pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie  towaru do sprzedaży jest utrudnianiem innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, a to z kolei jest czynem nieuczciwej konkurencji. Konstrukcja domniemania wystąpiłaby wówczas, gdyby przepis ten sformułowano np. w taki sposób: „Czynem nieuczciwej konkurencji jest pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży, chyba, że nie stanowi to utrudniania innym przedsiębiorcom dostępu do rynku”.

Dlatego też odwoływanie się podczas analizy do konstrukcji domniemania jest błędne, ponieważ ustawodawca zdecydował, że każdy z przypadków wskazanych w punktach od 1 do 5 ust. 1 art. 15 u.z.n.k., jest jednocześnie utrudnianiem dostępu do rynku. Jest to zatem przypadek szeroko rozumianej fikcji prawnej, a nie domniemanie. Podsumowując stwierdzić trzeba, że w tych wszystkich sytuacjach, gdy czyn nieuczciwej konkurencji wynika wprost z jednego z przypadków wskazanych w punktach od 1 do 5 ust. 1 art. 15 u.z.n.k., powód nie musi udowadniać, że utrudnia mu to jednocześnie dostęp do rynku. W tym wypadku dowód przeciwny obciąża pozwanego.

 

Dieselgate

Polecam ten podcast z informacjami o Dieselgate. Bez PR-u VW.

Dieselgate

Będę zajmował się sprawami tzw. Dieselgate i już zajmuję się sprawami podobnymi dotyczącymi zmowy producentów ciężarówek w sprawie cen.

O tych sprawach będę pisał szerzej ale póki co zacznijmy od wstępnego omówienia Dieselgate.

Ponad 120 mln zł – tyle wynosi kara nałożona przez Marka Niechciała prezesa UOKiK za tzw. aferę dieselgate. Sankcja została nałożona na Volkswagen Group Polska za wprowadzenie w błąd co do poziomu emisji spalin i kierowanie wytycznych skutkujących odrzuceniem reklamacjiTo najwyższa kara w historii UOKiK za naruszenie praw konsumentów.”

Komunikat UOKiK o VW. Wcześniejszy komunikat.

Zakładam że VW więcej wydało na prawników w Polsce niż na karę ale zawsze coś.

„Koncern Volkswagen stosował w samochodach Volkswagen, Audi, Seat i Skoda produkowanych po 2008 r. oprogramowanie do sterowania silnikiem EA 189 EU 5W warunkach testowych pozwalało ono zaniżać wartość emisji tlenków azotu. To oprogramowanie rozpoznawało, że samochód znajduje się na stanowisku kontrolnym i obniżało emisję tlenków azotu. Podczas normalnej jazdy była ona wyższa. Wartości te znacznie odbiegały od tych deklarowanych konsumentom w materiałach reklamowych i w dokumentach homologacyjnych. Zostali oni więc wprowadzeni w błąd. Co więcej, koncern wystosował wytyczne dla dealerów, zgodnie z którymi mieli oni nie uwzględniać zasadnych reklamacji konsumentów związanych z poziomem emisji tlenków azotu.”

A więc mamy decyzję administracyjną. Zakładam że VW będzie skarżyć wysokość kary (prawnicy znowu zarobią i pewnie więcej od różnicy kwoty kary ale tu chodzi o wymęczenie UOKiK, zniechęcenie do dalszego postępowania, 30 prawników vs przepracowanych pracowników urzędu).

Decyzja stwarza podstawy dochodzenia roszczeń odszkodowawczych firm i konsumentów vs VW o szkodę, w skrócie o różnicę wartości pojazdów w związku z wprowadzeniem do obrotu nielegalnych pojazdów i ewentualnych innych szkód.

Kara dla Volkswagen Group Polska wyniosła ponad 120 mln zł (120 607 288 zł). – Wziąłem pod uwagę to, że praktyka trwała 8 lat – nie było w trakcie postępowania żadnych propozycji ugodowych ze strony spółki. ” – postawa VW.

Każdy nabywca przedmiotowego pojazdu koncernu, z pierwszej lub z drugiej ręki, może pozwać VW w oparciu o tą decyzję.

Z komunikatu – „Po uprawomocnieniu decyzje UOKiK  stają się prejudykatem, co ułatwia konsumentom dochodzenie ewentualnych roszczeń w sądach. Ustalenia urzędu co do faktu stosowania praktyki są wiążące dla sądów powszechnych w przypadku rozpatrywania indywidualnych spraw w zakresie zakwestionowanych w decyzji praktyk.

UOKiK jest trzecim organem w Europie, który kończy postępowanie w tej sprawie. Przykładowo włoski organ ochrony konkurencji nałożył łącznie na Volkswagen AG i Volkswagen Group Italia 5 mln euro kary. W Stanach Zjednoczonych sankcja nałożona przez sąd wyniosła 2,8 mld dolarów. Ponadto Federal Trade Commission poinformowała o zawartej ugodzie, której wartość wyniosła prawie 15 mld dolarów – Volkswagen w Stanach Zjednoczonych zobowiązał się m.in. do odkupienia wadliwych samochodów. Australijski organ niedawno nałożył na firmę karę 125 mln dolarów australijskich (ok. 85 mln USD). ”

A tu informacje EU (po angielsku).

Opłaty półkowe i rolnicy

Smutno mi się zrobiło czytając ten artykuł.

”Z niecierpliwością czekamy więc na kolejne działania UOKiK przy wsparciu ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego.” – weźcie lepiej sprawy we własne ręce, macie skuteczna narzędzia prawne!

„A jest naprawdę wiele nadużyć do ukrócenia. Funkcjonujące niegdyś opłaty półkowe zamienione zostały na „dobrowolne” reklamy w gazetkach reklamowych.” – gazetki reklamowe są jedną z najstarszych form pobierania opłat półkowych. Jeżeli jako dostawca sieci płacicie za pseudo-reklamy, za umieszczenie towaru w katalogu itp. zapraszam do kontaktu, odzyskamy twoje pieniądzem. Wygrywam i wygrywałem takie sprawy.

„Dostawcy miewają naliczane rabaty od ceny zbytu, których wielkości nie znają i odbywa się to na koniec miesiąca po podliczeniu wielkości sprzedaży.” – To prawda i wygrywam sprawy o rabaty, premie i bonusy.

Efekt jest taki, że dostawca nie wie czy zapłaci rabat i jakiej będzie on wysokości. W krajach takich jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania taka „wolna amerykanka” byłaby nie do pomyślenia.” – oj, nie, sieci handlowe przeszczepiły legalne ale niemoralne praktyki z zachodu i rozwinęli je na wielka skale w Polsce, pomimo innego prawa i ignorują polskie przepisy. Działania np. Tesco w Wielkiej Brytanii skończyłyby się falą pozwów w Polsce. Niemcy i Francja mają o wiele mniej rygorystyczne normy prawne ale sytuacja dostawców i rolników jest o wiele silniejsza gdyż są świadomi swoich praw i walczą samodzielnie i wspólnie (stowarzyszenia i zrzeszenia) o te prawa a nadto samorządy są bardziej zainteresowane lokalnymi przedsiębiorcami.